Maska Arlekina, Hanna Kowalewska - Książka - Księgarnia Mareno.pl

Promocje  |  Nowości  |  Bestsellery  |  Zapowiedzi
Szukaj w sklepie:
Twój koszyk jest pusty

Hanna Kowalewska

Maska Arlekina


Autor: 
Hanna Kowalewska Hanna Kowalewska - więcej informacji
Liczba stron: 
318
Nr wydania: 
1
Rok wydania: 
2006
Wydawnictwo: 
Zysk i S-ka
ISBN: 
83-7506-047-X
Okładka: 
twarda oprawa w obwolucie
Wymiary: 
13x20

 
cena  35.99 zł
Wysyłka 3-5 dni
Do Koszyka
lub zarejestruj się
żeby kupować 1 kliknięciem
 
Maska Arlekina to kolejna powieść ze znakomitego, bestsellerowego cyklu o Zawrociu (Tego lata, w Zawrociu, Góra śpiących węży). Co kryje się za śmiercią Filipa Justa? - męża Matyldy, wizjonera i artysty, przez przyjaciół i jego wyznawców zwanego Świrem? Zacierał granice między sztuką a życiem, fascynował i wzbudzał namiętności, żył pełnią życia, ale jednocześnie romansował ze Śmiercią i tęsknił za innymi światami, do których mogła go zabrać. Czy wybrał w końcu Śmierć, czy też został wepchnięty w jej ramiona? Kto po latach postawił na jego grobie drogą i piękną rzeźbę - garbatego anioła? Kto wysłał do Matyldy kartki z Arlekinem, którego grał przed laty Filip? Kowalewska wciąga nas w losy bohaterów jak w najlepszy kryminał. Wyjaśniając zagadki, nie odziera rzeczy z tajemnicy. Szuka leku na psychiczne i duchowe rany - w seksie, w przyrodzie, w sztuce, w grze w przypominanie i zapominanie przeszłości. Potrafi w bohaterze bez skazy wytropić podłość, a w łajdaku dojrzeć szlachetność i czułość. Niewielu w tak mistrzowski sposób umie dzięki drobnym rekwizytom, porzuconym na strychu czy w piwnicy odszyfrować namiętności tych, którzy ich kiedyś dotykali. I niewielu potrafi pisać książki trzymające w napięciu aż do ostatniego zdania.
 
 
Szczególnie polecamy Aby dodawać recenzje proszę się zalogować.
Poleć znajomemu Przeczytaj noty wydawców

 
 
 
 

Szczególnie polecamy:
 

Zdjęcie produktu: Starcie królów
Starcie królów
oprawa broszurowa
George R.R. Martin

cena   44.49 zł

Wysyłka 3-5 dni
Zdjęcie produktu: Służące
Służące
miękka ze skrzydełkami
Stockett Kathryn

cena   35.99 zł

Wysyłka 3-5 dni
Zdjęcie produktu: Oskar i pani Róża
Oskar i pani Róża
twarda
Schmitt Eric-Emmanuel

cena   20.99 zł

Wysyłka 3-5 dni
 

Zdjęcie produktu: Gra anioła
Gra anioła
oprawa broszurowa
Carlos Ruiz Zafon

cena   13.61 zł

Wysyłka 3-5 dni
 
Polecamy również

Listy na wyczerpanym papierze
cena 
38.49 zł




Imperium
cena 
22.49 zł




Alchemik
cena 
37.99 zł




 
 
Noty wydawnicze:
 
Co kryje się za śmiercią Filipa Justa, męża Matyldy, wizjonera i artysty, przez przyjaciół i jego wyznawców zwanego Świrem? Zacierał granice między sztuką a życiem, fascynował i wzbudzał namiętności, żył pełnią życia, ale jednocześnie romansował ze Śmiercią i tęsknił za innymi światami, do których mogła go zabrać. Czy wybrał w końcu Śmierć, czy też został wepchnięty w jej ramiona? Kto po latach postawił na jego grobie drogą i piękną rzeźbę - garbatego anioła? Kto wysłał do Matyldy kartki z Arlekinem, którego grał przed laty Filip?

Kowalewska wciąga nas w losy bohaterów jak w najlepszy kryminał. Wyjaśniając zagadki, nie odziera rzeczy z tajemnicy. Szuka leku na psychiczne i duchowe rany - w seksie, w przyrodzie, w sztuce, w grze w przypominanie i zapominanie przeszłości. Potrafi w bohaterze bez skazy wytropić podłość, a w łajdaku dojrzeć szlachetność i czułość.

[Zysk i S-ka, 2006]
 
 
Recenzje:
 

dodał: norge
2008-03-21 00:00
"Maska Arlekna" jest trzecią i podobno przedostatnią częścią cyklu powieściowego Hanny Kowalewskiej. Tak jak poprzednio, narratorką jest urodzona w latach siedemdziesiątych warszawianka, Matylda Malinowska-Just. Książka napisana jest w formie rozmowy ze zmarłą niedawno babką, która podarowała wnuczce nie tylko swoją wiejską posiadłość w Zawrociu, ale również osobiste dzienniki i wszystkie pamiątki. Relacje miedzy tymi dwiema kobietami są wyjątkowe. To trochę tak, jakby czytało się baśń o starej i mądrej czarownicy i jej młodziutkiej uczennicy, która ma dużo do odkrycia i nie mniej do nauczenia się.

Babka jest powierniczką idealną, bo spoza czasu i przestrzeni. To ją Matylda wybiera do wysłuchania opowieści o walce, jaką musi stoczyć w obronie swej wielkiej miłości do zmarłego męża Filipa, zwanego Świrem. Nigdy o nim nie zapomniała. "Filip był blisko mnie i aprobował wszystko, co robiłam, obojętnie, czy było to mądre czy głupie, wzniosłe czy trywialne. Żyj – szeptał we mnie – Żyj jak chcesz. Albo jak musisz"*. Mija właśnie dziesięć lat od jego śmierci, kiedy zdarza się coś, co kompletnie wytrąca Matyldę z równowagi. Zjawia się Olga, była dziewczyna Filipa, i z jakiegoś sobie tylko znanego powodu ma zamiar zniszczyć wszystkie dobre wspomnienia z nim zwiazane. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że Olga tak bardzo pomogła Matyldzie w najtrudniejszym okresie. Niemal siłą przywróciła ją do życia w pierwszych tygodniach po samobójstwie męża. Tylko czy to naprawdę było samobójstwo? Matylda stara się od nowa uporządkować swoje życie; wyjaśnić, co jest do wyjaśnienia, wyprostować, co jest do wyprostowania.

W pierwszych częściach cyklu, "Tego lata, w Zawrociu" i "Górze śpiących węży", nasza młoda bohaterka poznaje tajemnice rodzinne dziadków i próbuje wyjaśnić zagadkowe wydarzenia związane z ojcem, Janem Malinowskim. Daje to jej niezwykłą siłę. Już nigdy nie będzie tą samą trzydziestoletnią kobietą, która żyła bez przeszłości i była pewna, że tak będzie najlepiej. W "Masce Arlekina" widzimy dalszy proces dojrzewania Matyldy. Jest odkrywanie świata dorosłych, sporo rozrachunków ze sobą i najbliższymi, leczenie psychicznych ran i kompleksów. Zrozumienie, że "(...) człowieka łatwo porywa wiatr, gdy nie jest otoczony miłością. To ona daje odpowiedni ciężar. Byle kto kogoś takiego nie popchnie, nie obrazi słowem, nie podniesie ręki"*. Przychodzi wiedza, że "(...) marzenia zmieniają się, gdy człowiek zaczyna widzieć cały świat, a nie tylko siebie, gdy umie dostrzec biedną kobietę, zdeptane źdźbło trawy, strącone ptasie gniazdo"*. I pojawia się dręczące pytanie: "Dlaczego trzymam się rozsądku w sprawie, która należy do innego porządku rzeczy?"*.

Lubię prozę Hanny Kowalewskiej. Bawi mnie jej - sądzę, że całkiem świadome - balansowanie na granicy kiczu. Miejscami zbliża się do niego niebezpiecznie blisko, by błyskawicznie napisać frazę, która świadczy, że lekkie przerysowywanie postaci, groteskowość opisywanych scen czy nieco wydumane dialogi to tylko rodzaj gry z czytelnikiem. Coś takiego jak w filmach Pedra Almodóvara. Mam wrażenie, że autorka snując swoje historyjki próbuje pozyskać jak najszerszą rzeszę czytelników. W jednym z wywiadów przyznała, że nie chce być czytana tylko przez garskę wyrafinowanych wybrańców. Czy wybór takiej własnie formy i próba przemycania w niej ważnych treści jest skutecznym sposóbem na dotarcie do ludzi? W takim razie, co z "garstką wybrańców"? Zniechęcą się, czy polubią i docenią tego typu literaturę? Trzeba przeczytać tryptyk o Zawrociu, żeby wyrobić sobie własną opinię.



---
* Hanna Kowalewska, "Maska Arlekina", wyd. Zysk i S-ka, 2006.


dodał: misiak297
2006-12-15 00:00
Cieszę się bardzo, że mogę pierwszy recenzować tę nowość wydawniczą, choć jednocześnie mam nadzieję, że recenzji przybędzie. Twórczość Hanny Kowalewskiej naprawdę jest warta czytelniczej uwagi.

"Maska Arlekina" to trzecia część cyklu "Zawrocie", który zdążył już sobie zdobyć olbrzymią popularność wśród czytelników, niebezpodstawnie zresztą. Autorka znowu zabiera nas w ten... tajemniczy świat Zawrocia? O nie, w Zawrociu - posiadłości pani Milskiej, przyrównywanej do utraconego Raju - rozgrywają się jedynie pojedyncze sekwencje. Reszta - cóż, samo życie - gdzieś w Warszawie.

Życie Matyldy zostaje znów zakłócone. Kto postawił dziwny pomnik na grobie jej jednorocznego męża Filipa Justa? Chcąc nie chcąc, młoda kobieta wikła się w dziwną, pełną emocji grę. Tym razem będzie to podróż w przeszłość tragicznie zmarłego małżonka - artysty, wizjonera ochrzczonego mianem Świra. Dlaczego pewnego dnia wyszedł z okna akademika? Czy z własnej woli spotkał się z Panią Śmiercią?

Zauważyć można bez trudu, że pani Kowalewska lubi synkretyzm gatunkowy. Z jednej strony powieść czyta się jak kryminał, z drugiej jak dramat psychologiczny, wreszcie jak poezję pisaną prozą. Akcja wciąga coraz bardziej z każdą kolejną stroną. Dodatkowym atutem - poza wspaniałym językiem - są przekonujące i absolutnie niejednoznaczne postaci. Ich emocje są wyraziste i dobitnie opisane. Godny uwagi jest fakt, że pojawiają się w tej części bohaterowie do tej pory jedynie wspomniani. To sprawia, iż całość zdaje się jakoś uzupełniać, choć każda część tak naprawdę stanowi odrębną historię.

Ciekawy zabieg stylistyczny (choć nie wiem, czy nowatorski, zwłaszcza że książek mających za podstawę rozłąkę małżonków jest mnóstwo) stanowią rozmowy Matyldy z niedostępnym, a jednak wciąż obecnym Świrem. Poprowadzone zostały krótkimi zdaniami, co wzmaga ich dramatyzm. Według mnie stanowią one najbardziej wzruszające fragmenty "Maski Arlekina".

Poza tym Pani Kowalewska potrafi wiele dostrzec. Sceny, które opisuje są niesamowicie nasycone i wyraziste - czy są to opisy przyrody, wstawki erotyczne czy głębokie refleksje.

Jeśli chodzi o jakieś wady - absolutnie subiektywnie - pewni bohaterowie, do których zdążyłem się przyzwyczaić i ich polubić, pojawiają się rzadko lub zgoła wcale. Jednak sam łatwo mogę to usprawiedliwić - to wynika z koncepcji. Pocieszający pewnie dla fanów Kowalewskiej będzie fakt, że nie wszystkie sprawy w życiu Matyldy pozostały wyjaśnione, co daje nam pewność następnych części.

Myślę, że mogę tę pozycję polecić zwłaszcza kobietom - choć nie należy prozy Hanny Kowalewskiej w żadnym razie porównywać z twórczością Izabeli Sowy czy Katarzyny Grocholi. Autorka "Maski Arlekina" tworzy prozę z wyższej półki. Mimo wszystko jej uniwersalny charakter sprawia, że nie jest to literatura wyłącznie kobieca... a po prostu dla ludzi.

 
 
 


Dla klientów Moje konto Warunki zakupów Warto odwiedzić O firmie
rss