Zygmunt Miłoszewski
Domofon
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Liczba stron: 384
Nr wydania: 1
Rok wydania: 2005
Wydawnictwo: WAB
ISBN: 83-7414-068-2
Nazwa serii wydawniczej: Z zegarkiem
Okładka: broszurowa
Wymiary: 12.5x19.5
Makabryczne halucynacje i koszmary senne, dziwne głosy, tajemniczy lokatorzy i zagadkowe ofiary - Domofon, thriller Zygmunta Miłoszewskiego rozgrywający się na pozornie zwyczajnym warszawskim osiedlu, to frapująca i przerażająca, ale też pełna humoru lektura nie tylko dla mieszkańców mrówkowców i wielbicieli Stephena Kinga. Do paskudnego bloku wprowadza się dwójka młodych ludzi - świeżo poślubieni Agnieszka i Robert, którzy przyjechali do stolicy z prowincji, by zacząć tu nowe, lepsze życie. Ich pierwszy dzień w nowym domu nie zaczyna się jednak zbyt zachęcająco - na zalanej krwią klatce schodowej leży człowiek bez głowy... Ale to dopiero początek koszmaru. Groza narasta, aż w końcu blok dosłownie zamyka się, więżąc wewnątrz bezradnych mieszkańców... Czy to tylko zbiorowa histeria, czy też ciążąca na tym miejscu klątwa z przeszłości?
Poleć znajomemu:
Szczególnie polecamy:
Znachortwarda
Dołęga-Mostowicz Tadeusz
cena
31.49 zł
Wysyłka 3-5 dni
Wszystko płynietwarda z obwolutą
Grossman Wasilij
cena
31.49 zł
Wysyłka 48h
Polecamy również
cena
15.13 zł
cena
23.99 zł
cena
5.03 zł
Noty wydawnicze:
Zygmunt Miłoszewski (ur. 1976) - dziennikarz i redaktor, obecnie pracuje w "Newsweeku". "Domofon" to jego debiutancka powieść.
W bloku na warszawskim Bródnie młode małżeństwo odkrywa ciało mężczyzny, któremu winda obcięła głowę - tak zaczyna się pełen czarnego humoru thriller Zygmunta Miłoszewskiego. Kim jest tajemniczy, obserwujący swoich sąsiadów lokator? Skąd biorą się senne koszmary bohaterów? Mieszkańcy z przerażeniem poznają sekrety ponurego domu, gdzie zwyczajne życie niespodziewanie zamienia się w horror.
"W przedziale towarowym windy coś się poruszyło. Nie widziała co, ale wyraźnie usłyszała ruch. Boże, spraw, żeby to były zwidy, pomyślała, halucynacje, najgorsza choroba, tylko niech to się przestanie dziać. Niech to nie będzie naprawdę. Niech wytrzyma w swojej kryjówce jeszcze przez chwilę, jeszcze tylko jedno piętro. Niech to zaśnie, błagam".
(fragment)
[Wydawnictwo W.A.B., 2005]