To dobrze, że w pańskim filmie konie jedzą jabłka. Mamy już dość owsa i siana tak skomentował Dziecko wojny moskiewski student podczas spotkania z reżyserem. Ten pierwszy pełnometrażowy film Andrieja Tarkowskiego nagrodzony Złotym Lwem na festiwalu w Wenecji w 1962 roku świadczył o narodzinach wielkiego talentu, który miał wkrótce wstrząsnąć radzieckim kinem. Temat wydawał się niebezpiecznie konwencjonalny: wzięta z opowiadania Władimira Bogomołowa opowieść o dziecku - zwiadowcy z czasów II wojny światowej, Iwanie (Nikołaj Burlajew), który trafia do armii po tragicznej śmierci matki (Irma Rausz), mogła łatwo przerodzić się w patetyczno-łzawy martyrologiczny kicz, a w najlepszym razie dość surową, paradokumentalną w wyrazie historię frontową. Jednak nieposkromiona wyobraźnia plastyczna Tarkowskiego i jego operatora Wadima Jusowa sprawiły, że utwór stał się potężną poetycką wizją, gdzie nacisk położono na olśniewająco zainscenizowane senne wizje bohatera. Reżyser mistrzowsko opisał w swoim filmie ów wojenny powiew dżumy, jak mówił, z nieznaną w kinie radzieckim siłą wyrazu. Ten walor dostrzegł Jean-Paul Sartre, który gorąco bronił filmu przed jego prawowiernymi lewicowymi krytykami, pisząc, iż utwór Tarkowskiego mówi o tym, że wojna zabija wszystkich, którzy ją uprawiają, niezależnie od tego, czy zdołają ją przeżyć. Oficjalne czynniki ZSRR potraktowały dzieło Tarkowskiego z nieufną rezerwą, co było zaledwie wstępem do bezustannej walki o twórczą niezależność, jakie będzie staczał do końca swego życia wybitny reżyser.
Poleć znajomemu:
Szczególnie polecamy:
Lew w zimieDVD
Andriej Konczałowski
cena
12.10 zł
Wysyłka 24h
Polecamy również
cena
53.51 zł
cena
40.38 zł
cena
20.18 zł