Szejnert Małgorzata
Wyspa klucz
Autor: Szejnert Małgorzata
Liczba stron: 352
Nr wydania: 1
Rok wydania: 2009
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 9788324011612
Okładka: twarda
Wymiary: 16.9x24.1
Małgorzata Szejnert, autorka książki Czarny ogród, zabiera nas tym razem w daleką podróż na Ellis Island, małą wyspę u wybrzeży Nowego Jorku, która przez lata była nazywana ?bramą do Ameryki?. Od końca XIX wieku do lat 50. wieku XX mieściło się na niej centrum przyjmowania imigrantów przybywających do Stanów Zjednoczonych. W tym czasie przez wyspę przewinęło się blisko 12 milionów osób. Większość przebywała na niej zaledwie kilka godzin. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, spędzali tam nawet do kilkunastu miesięcy, przechodząc długotrwałą kwarantannę i najróżniejsze badania. Inni zaś byli po prostu odsyłani z powrotem, ponieważ zgodnie z ustawami imigracyjnymi zakaz wstępu obejmował: ?idiotów, chorych umysłowo, nędzarzy, poligamistów, osoby, które mogą się stać ciężarem publicznym, cierpią na odrażające lub niebezpieczne choroby zakaźne, były skazane za zbrodnie lub inne haniebne przestępstwa, dopuściły się wykroczeń przeciw moralności? oraz tych, którzy nie mieli pieniędzy na podróż w głąb kraju.Autorka nie tylko śledzi dramatyczne losy emigrantów polskich, żydowskich, niemieckich czy włoskich, ale dzięki ogromnej reporterskiej pasji i dociekliwości ożywia postaci pracowników stacji na Ellis Island - lekarzy, pielęgniarek, komisarzy, tłumaczy oraz opiekunek społecznych, a nawet przyzwoitek.To fascynujący reportaż, bogato ilustrowany unikatowymi zdjęciami archiwalnymi.
Poleć znajomemu:
Szczególnie polecamy:
Świadectwooprawa twarda
Kard. Stanisław Dziwisz
cena
26.49 zł
Wysyłka 24h
Noty wydawnicze:
Małgorzata Szejnert, autorka książki "Czarny ogród", zabiera nas tym razem w daleką podróż na Ellis Island, małą wyspę u wybrzeży Nowego Jorku, która przez lata była nazywana „bramą do Ameryki”. Od końca XIX wieku do lat 50. wieku XX mieściło się na niej centrum przyjmowania imigrantów przybywających do Stanów Zjednoczonych. W tym czasie przez wyspę przewinęło się blisko 12 milionów osób.
Większość przebywała na niej zaledwie kilka godzin. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, spędzali tam nawet do kilkunastu miesięcy, przechodząc długotrwałą kwarantannę i najróżniejsze badania. Inni zaś byli po prostu odsyłani z powrotem, ponieważ zgodnie z ustawami imigracyjnymi zakaz wstępu obejmował: „idiotów, chorych umysłowo, nędzarzy, poligamistów, osoby, które mogą się stać ciężarem publicznym, cierpią na odrażające lub niebezpieczne choroby zakaźne, były skazane za zbrodnie lub inne haniebne przestępstwa, dopuściły się wykroczeń przeciw moralności” oraz tych, którzy nie mieli pieniędzy na podróż w głąb kraju.
Autorka nie tylko śledzi dramatyczne losy emigrantów polskich, żydowskich, niemieckich czy włoskich, ale dzięki ogromnej reporterskiej pasji i dociekliwości ożywia postaci pracowników stacji na Ellis Island - lekarzy, pielęgniarek, komisarzy, tłumaczy oraz opiekunek społecznych, a nawet przyzwoitek.
To fascynujący reportaż, bogato ilustrowany unikatowymi zdjęciami archiwalnymi.
[Znak, 2009]
Recenzje:
dodał: Czytajka
Świetny reportaż, niesamowite fotografie i robiąca wrażenie historia wyspy Ellisa- centrum odprawy imigrantów przybywających do Stanów Zjednoczonych. Wszystko to napisane niezwykle ciekawie i zajmująco. Polecam wszystkim, chcącym poznać ten dotąd nieodkryty fragment historii.
dodał: Agael
2009-05-11 00:00
Małgorzata Szejnert zabiera nas w podróż na Ellis Island, małą wyspę leżącą "u podnóży" amerykańskiej Liberty, nazywaną bramą do Ameryki. To na niej stawiali swe pierwsze kroki imigranci. Większość z nich przebywała na wyspie parę godzin, niektórzy nawet kilkanaście miesięcy. Historie imigrantów są bardzo poruszające. Dowiadujemy się o drobnych szczegółach z ich życia, widzimy jak stoją obserwowani przez tak zwanych "sześciosekundowych", którzy decydują o ich "być czy nie być". Jesteśmy świadkami powitań, pożegnań, rozdzielania rodzin, wysyłania listów, które - zgarnięte przez cenzurę - nigdy nie docierają do adresatów.
Autorka umożliwia nam także ujrzenie postaci i przeczytanie wspomnień tych, którzy na wyspie spędzili o wiele więcej czasu: komisarzy, lekarzy, pielęgniarek, tłumaczy, bagażowego... To oni przyjmowali imigrantów na wyspie i starali się, aby czas kwarantanny był chociaż trochę bardziej znośny.
Ta książka to wciągający reportaż historyczny, wspaniale zilustrowany zdjęciami wykonanymi przez jednego z pracowników. Na zakończenie lektury odwiedzić możemy także stronę internetową, gdzie w starych archiwach można odnaleźć nazwiska osób przybywających w tamtych czasach statkami na Ellis.