Dla Vespera nie ma już miejsca ani pośród nocarzy, ani renegatów. Zarządy rządzące światem wampirów runęły w obliczu nowego zagrożenia. Ludzkość otwiera oczy...
Poleć znajomemu:
Szczególnie polecamy:
Imperiumoprawa twarda
Ryszard Kapuściński
cena
22.49 zł
Wysyłka 24h
Gra aniołaoprawa broszurowa
Carlos Ruiz Zafon
cena
13.61 zł
Wysyłka 3-5 dni
Klienci którzy kupili ten produkt kupili także:
Fioletmiękka
Kozak magdalena
cena
31.49 zł
Wysyłka 3-5 dni
Cena honorumiękka
Kędzierski Marek
cena
9.99 zł
Wysyłka 3-5 dni
Noty wydawnicze:
Czasami trzeba po prostu być NIKIM, by coś znaczyć.
Dla Vespera nie ma już miejsca ani pośród nocarzy, ani renegatów. Zasady rządzące światem wampirów runęły w obliczu nowego zagrożenia. Ludzkość otwiera oczy...
W starciu z ogarniętymi religijnym szałem watykańskimi, nocarze są bezradni. Nie potrafią zabijać ludzi. Jedyny ratunek w renegatach i ich przerażającym instynkcie drapieżców. Ale nie! Ciemna strona Nocy nie rozmawia z Jasną! Krwawe akcje jednostek specjalnych to początek rozpaczliwej walki o przetrwanie.
Dawni towarzysze broni przeklęli Vespera. Jednak nawet na dnie rozpaczy, pośrodku morza nienawiści i w bagnie pogardy może zakiełkować ziarno nadziei. Koniec może być także początkiem...
A jeśli za wszystkim stoi coś więcej niż Przeznaczenie?
[Fabryka Słów, 2008]
Czasami po prostu trzeba być NIKIM, by coś znaczyć.
Krwawe akcje jednostek specjalnych to dopiero początek rozpaczliwej walki o przetrwanie. Co zwycięży: pojednanie, instynkt łowcy, fanatyczna wiara?
Przeznaczenie zbliża się taktycznym krokiem komandosa. Spogląda lufą wycelowanego glocka. Uderzy furią pierwotnego drapieżcy. Kły w śmiertelnej ciszy nocy. Syk zabójczych 9 mm Para. Zew drapieżnika, zew krwi, żądza mordu. W jednych i drugich, choć tak różnych, takie same…
Renegaci i Nocarze – Ciemna Strona Nocy nie rozmawia z Jasną. Nie ma o czym. Rozpadł się cały świat ich dążeń i przekonań. Przez Niego… Reszty dopełni trzeci gracz.
Renegaci i Nocarze – dawni przyjaciele są przekleństwem Vespera. Wciąż przykuty jest do nich łańcuchem solidarności, której nie rozumie, która trzyma go na uwięzi jak psa.
Na dnie rozpaczy, pośrodku morza nienawiści, w bagnie pogardy – wszędzie tam może zakiełkować ziarno nadziei. Czasami, po prostu, trzeba być NIKIM by coś znaczyć. By coś przetrwało…
[Fabryka Słów, 2008]