David Albahari
Mamidło
Autor: David Albahari
Liczba stron: 184
Nr wydania: 1
Rok wydania: 2008
Wydawnictwo: WAB
ISBN: 9788374144100
Okładka: broszurowa
Wymiary: 12.5x19.5
Serbski emigrant pochodzenia żydowskiego mieszkający w Kanadzie, pisarz, słucha taśm, na których nagrał przed laty głos matki. Kiedy zmarła, a on szykował się do wyjazdu z pogrążonej w chaosie Jugosławii, w ostatniej chwili upchnął taśmy do walizki. Teraz ? w spokojnej nowej ojczyźnie ? wracają do niego tamte chwile, dźwięki, sytuacje. Spotkanie z językiem ojczystym staje się bodźcem do rozważań o własnej tożsamości, o mocy sprawczej słów, których codziennie używamy. Czy zdoła przekształcić w materiał literacki bolesne wspomnienia matki, zwłaszcza te związane z tragiczną historią Bałkanów? Czy będzie potrafił opisać losy tej niezwykłej kobiety?Albahari, czerpiąc z osobistych doświadczeń emigracyjnych, pokazuje różne aspekty wygnania, samotności i pustki po stracie bliskich. W powieści uderza nie tylko niesprawiedliwość każdej wojny i nieuchronność losu, ale przede wszystkim drzemiąca w człowieku siła życia, naturalna potrzeba regeneracji. Dyskretne eksperymenty stylistyczne, przejmujący strumień świadomości i brak dystansu między bohaterem a czytelnikiem sprawiają, że ta skromna opowieść rodzinna pozwala zrozumieć świat trochę lepiej.Porażające świadectwo. ?Süddeutsche Zeitung?To paradoks: niezwykle osobistym głosem Albahari opowiada o utracie tożsamości i niemożności mówienia.?Frankfurtem Rundschau?Narrator ciągle mówi czytelnikowi, że gdyby był pisarzem, mógłby lepiej ukazać metaforyczne znaczenie swojej historii. Ale pełne artyzmu refleksje nad znaczeniem odmienności przekonają wszystkich, że tak naprawdę jest pisarzem znakomitym.?Booklist?Epitafium, pełne przerażającego piękna i brutalnej intymności. ?Neue Zürcher Zeitung?Chociaż autor mieszka tysiące mil od ojczyzny, duchowo zawsze jest w przytulnej kuchni swojej matki.?World Literature Today?David Albahari (ur. 1948) ? serbski pisarz i tłumacz pochodzenia żydowskiego. Od 1994 roku mieszka w Kanadzie. W swoich tekstach nawiązuje do własnej biografii oraz tradycji judaistycznej. W Polsce opublikowano dotychczas opowiadania Godzilla potwór morski (?Odra?, 1977) oraz Ewangelia według mojego ojca (?Tygodnik Kulturalny?, 1978), w 1988 roku ukazał się zbiór opowiadań Opis śmierci, a w 2007 roku powieść Götz i Meyer. Książki Albahariego zostały przetłumaczone na czternaście języków, były wielokrotnie nagradzane. Pisarz nie stroni od działalności publicznej: jako przewodniczący Federacji Gmin Żydowskich w Jugosławii organizował ewakuację ludności żydowskiej z Sarajewa. Opublikowane w 1996 roku Mamidło zdobyło nagrodę belgradzkiego tygodnika ?NIN? dla najlepszej powieści jugosłowiańskiej, nagrodę Balkanica i Brücke-Preis.
Przeczytaj fragment książki
Poleć znajomemu:
Szczególnie polecamy:
Gra o trontwarda
Martin George R. R.
cena
53.49 zł
Wysyłka 48h
Czwórkatwarda
Waldemar Łysiak
cena
35.99 zł
Wysyłka 3-5 dni
Polecamy również
cena
29.99 zł
cena
21.99 zł
cena
33.49 zł
Noty wydawnicze:
Kiedy zmarła, a on szykował się do wyjazdu z pogrążonej w chaosie Jugosławii, w ostatniej chwili upchnął je do walizki. Teraz, po latach, już jako serbski emigrant mieszkający w Kanadzie, przesłuchuje te taśmy z nagranym głosem matki, która opowiada o swoim życiu.
Druga wojna światowa, śmierć pierwszego męża i dwójki dzieci. Kolejne małżeństwo, próby odbudowania osobistego szczęścia, losy powojenne. W tle tragiczna historia Bałkanów. Dla syna to wyznanie staje się bodźcem do rozważań o własnej tożsamości, różnicach w sposobie myślenia przedstawicieli Starego i Nowego Kontynentu, a także mocy sprawczej naszego codziennego języka. Słowa matki stają się również zachętą do opisania losów tej niezwykłej kobiety, a tym samym stworzenia siebie jako pisarza.
[Wydawnictwo W.A.B., 2008]
Serbski emigrant pochodzenia żydowskiego mieszkający w Kanadzie, pisarz, słucha taśm, na których nagrał przed laty głos matki. Kiedy zmarła, a on szykował się do wyjazdu z pogrążonej w chaosie Jugosławii, w ostatniej chwili upchnął taśmy do walizki. Teraz – w spokojnej nowej ojczyźnie – wracają do niego tamte chwile, dźwięki, sytuacje. Spotkanie z językiem ojczystym staje się bodźcem do rozważań o własnej tożsamości, o mocy sprawczej słów, których codziennie używamy. Czy zdoła przekształcić w materiał literacki bolesne wspomnienia matki, zwłaszcza te związane z tragiczną historią Bałkanów? Czy będzie potrafił opisać losy tej niezwykłej kobiety?
Albahari, czerpiąc z osobistych doświadczeń emigracyjnych, pokazuje różne aspekty wygnania, samotności i pustki po stracie bliskich. W powieści uderza nie tylko niesprawiedliwość każdej wojny i nieuchronność losu, ale przede wszystkim drzemiąca w człowieku siła życia, naturalna potrzeba regeneracji. Dyskretne eksperymenty stylistyczne, przejmujący strumień świadomości i brak dystansu między bohaterem a czytelnikiem sprawiają, że ta skromna opowieść rodzinna pozwala zrozumieć świat trochę lepiej.
[W.A.B., 2008]
Recenzje:
dodał: dansemacabre
2008-05-14 00:00
O przejmującej traumie bałkańskich doświadczeń wojennych napisano już kilka interesujących książek. Vladimir Arsenijević opowiedział o niej w nihilistycznym tonie melancholii i zadumy, Nenad Veličković natomiast w pozornie dowcipnej i skrzącej się specyficznym poczuciem humoru opowiastce podróżnika ukazał obłęd i bezsens wojny w sposób przejmujący i żywy. Temat, z jakim mierzyli się już autorzy „Pod pokładem” i „Sahiba” podejmuje po raz kolejny David Albahari, czyniąc jednak z zakorzenionych w bałkańskim smutku opowieści niesamowitą prozę konfesyjną, w jakiej rodzinna spowiedź matki stanie się jednocześnie możliwością do zrobienia wnikliwego rachunku sumienia przez syna, który daje nowe świadectwo istnienia rodzicielki i poprzez jej opowieści buduje własną, prawdziwą i przejmującą. „Mamidło” jest jednym wielkim akapitem, bo i jest to książka, która wydaje się napisana jednym pociągnięciem pióra. Dynamizm zdarzeń przy pozornej statyczności akcji zmusza, aby tę książkę przeczytać natychmiast, bo przerywana lektura w znaczący sposób wpłynie na percepcję całości.
Konstrukcję psychiczną bohatera–narratora zdają się najpełniej wyrażać słowa: „Patrzysz na historię, mówili, niby jakiś romantyk, a na los jak na pastoralny obrazek, na którym gdzieś z boku czyhają złe duchy”*. Jest w tej opowieści czasem zbyt wiele ckliwego sentymentalizmu, ale jest w niej także ustawiczny niepokój stawania się na nowo, zapisywania tego, co wypowiedziane i mówienia o tym, co zostało napisane. Punktem wyjścia bowiem są taśmy z nagraniami, rodzinne skarby sprzed lat, które pozwalają na nowo odżyć osobie, która pożegnała się już z życiem, ale z którą na pewno nie pożegnał się mentalnie autor. Odtwarzanie taśm stanie się swojego rodzaju próbą wyjścia naprzeciw przeszłości i porządkowania jej w teraźniejszości. Opowiadanie o tym, co nagrane zaczyna przypominać samodzielną strukturę semantyczną, w której autorowi trudno jest się odnaleźć. Dramatyczne praesens historicum narracji nieustannie manewruje między światem zapisanym a światem wypowiedzianym, między koniecznością bytu mimo wszystko a bytem stwarzanym w głębi osamotnionej jaźni. W tym wszystkim rodzi się także opozycja między słowem pisanym i mówionym, która ma pomóc w zrozumieniu złożoności świata. Bohater bowiem wyjdzie naprzeciw słowom matki głównie po to, aby wyzwolić się z marazmu i emocjonalnej pustki.
Matka. Dzielna i dumna kobieta, która wyznaje prostą filozofię godnego przyjmowania ciosów od losu. Kilkakrotnie z taśmy zostaną odtworzone jej słowa: „Ból jest po to, by bolał, w tej kwestii nic nie można zrobić”**. Bolało ją całe życie. Bolało rozstanie z pierwszym mężem, bolała druga wojna światowa, bolała żydowskość i bolało przede wszystkim to, jak Jugosławia rozpadała się na atomy pośród wojennej pożogi i opadającego na wszystko kurzu historii. Autor uczy się od niej, co znaczy trwanie mimo bólu. Próbuje ukoić ból sumienia i ból bycia outsiderem gdzieś z dala od ojczyzny, ale przede wszystkim przywraca sobie samemu wartość za pomocą słów. Między poszczególnymi nagraniami a rozmowami z kanadyjskim przyjacielem otworzy się nowy, inny świat doznań i świat, w którym autor będzie w stanie oswoić swoją samotność.
„Mamidło” to także opowieść o zderzeniu różnych kultur, które zachodzi w autorze i które ustawicznie nakazuje mu rewidować pojęcie przyjaźni łączącej go z pisarzem Donaldem. Albahari wielokrotnie podkreśla, że on pisać nie potrafi, że napisałby o matce, przeszłości, smutku, zapomnieniu i samym sobie, gdyby dane mu było odpowiednie narzędzie. W tej autoironicznej grze z czytelnikiem chodzi przede wszystkim o zmuszenie do namysłu nad tym, w jaki sposób wyrazić samego siebie i jak bardzo na to wyrażenie wpłynie bolesność rodzinnej przeszłości. Jest to książka o doświadczaniu inności i książka, która pozwala inność oswajać. Należy tylko umiejętnie odczytać kod, jaki tworzy nam Albahari między dźwiękiem, literą a ich znaczeniem.
Po co autor nagrał w przeszłości te taśmy? „Zmuszając matkę do mówienia, chciałem ją mieć tylko dla siebie, przekuć jej poczucie straty w swoje poczucie zysku”***. Specyficzny egoizm, którym tłumaczyć można jego postępowanie, jest też stale obecny we współczesnym mu percypowaniu świata. To bowiem książka, w której „ja” odmieniane będzie przez wszystkie przypadki i opowieść o tym, jak owo „ja” rozmywa się, by potem stać się na nowo jednością wzmocnioną o wiedzę o przeszłości.
„Mamidło” to powieść trudna, ale bardzo prawdziwa. Wymagająca, lecz dająca po lekturze satysfakcję przeżycia czyjegoś życia w pełni. A przecież o to chyba chodzi Albahariemu. Chce, abyśmy go uważnie podglądali i przede wszystkim wysłuchali. Tak, jak on przed laty wysłuchał swojej matki.
---
* David Albahari, "Mamidło", tłum. Dorota Jovanka Ćirlić, wyd. W.A.B., 2008, s. 7.
** Tamże, s. 29.
*** Tamże, s. 16.