Promocje  |  Nowości  |  Bestsellery  |  Zapowiedzi
Szukaj w sklepie:
Twój koszyk jest pusty

Flaubert Gustave

Pani Bovary


Autor: 
Flaubert Gustave
Liczba stron: 
270
Nr wydania: 
1
Rok wydania: 
2008
Wydawnictwo: 
Zielona Sowa
ISBN: 
9788374358040
Okładka: 
twarda
Wymiary: 
14.8x21.1

 
Odrabialiśmy lekcje, kiedy wszedł dyrektor, a za nim nowy, ubrany po miejsku i chłopak do posług z dużym pulpitem. Drzemiący przebudzili się i wszyscy zerwaliśmy się jak zaskoczeni przy pracy.Dyrektor skinieniem kazał nam usiąść, po czym zwracając się do wychowawcy:- Panie Roger - powiedział półgłosem - polecam panu tego ucznia, przyjęty jest do piątej. Jeśli wyróżni się wzorowym zachowaniem i pracą, przejdzie do starszych, dokąd go już wiek powołuje.Nowy, pozostawiony w kącie za drzwiami, tak że ledwie go było widać, był to chłopiec ze wsi, lat około piętnastu, wyższy od każdego z nas. Miał włosy obcięte równo nad czołem, jak wiejski ministrant, minę roztropną i bardzo zakłopotaną. Choć barczysty nie był, jego zielona sukienna kurtka z czarnymi guzikami wpijała mu się mocno w ramiona, a spod mankietów wyzierały nienawykłe do odzieży, czerwone przeguby. Z żółtawych, wysoko na szelkach podciągniętych spodni wysuwały się nogi w niebieskich pończochach. Grube, źle oczyszczone buty podbite były gwoździami.
 
 
Szczególnie polecamy Aby dodawać recenzje proszę się zalogować.
Przeczytaj noty wydawców

 
 
 
 

Szczególnie polecamy:
 

Zdjęcie produktu: Mistrz i małgorzata
Mistrz i małgorzata
broszurowa
Michaił Bułhakow

cena   31.49 zł

Wysyłka 24h
Zdjęcie produktu: Jeden dzień
Jeden dzień
miękka
David Nicholls

cena   35.99 zł

Wysyłka 3-5 dni
Zdjęcie produktu: Dama Kameliowa / Sprawa Clemenceau
Dama Kameliowa / Sprawa Clemenceau
twarda, skóropodobna, złocenia
Aleksander Dumas

cena   15.13 zł

Wysyłka powyżej 7 dni
 

Zdjęcie produktu: Czekając na miłość
Czekając na miłość
oprawa broszurowa
Sandra Brown

cena   22.49 zł

Wysyłka 7 dni
 
Polecamy również

Latarnik
cena 
30.99 zł




Fraszki, dramaty, pieśni
cena 
12.00 zł




Dom Duchów
cena 
35.99 zł




 
 
Noty wydawnicze:
 
Gustaw Flaubert (1821 - 1880), urodzony w Rouen, po krótkim okresie studiów w Paryżu wraca do Normandii; tam, w Croisset, pozostaje do końca życia. Pisać zaczyna bardzo wcześnie, ale nie publikuje za życia swoich utworów młodzieńczych. Łączy on w swojej twórczości elementy realistyczne i romantyczne i dąży do starannej dokumentacji i maksymalnej obiektywności w sposobie obrazowania, starając się równocześnie znaleźć jak najdoskonalsze środki wyrazu artystycznego. Pisarstwo jego jest wyrazem buntu przeciwko znienawidzonemu mieszczaństwu.

W 1857 r. ukazuje się "Pani Bovary", w 1862 r. "Salammbô", w 1869 wychodzi "Szkoła uczuć", a w 1887 - "Trzy opowieści". "Bouvarda i Pécucheta" wydano w 1881, już po śmierci autora. Bogata korespondencja Flauberta jest bezcennym źródłem do poznania jego życia i poglądów. "Pani Bovary", nad którą pisarz pracował 5 lat, dzieło dojrzałe, zdobyła od razu wielki rozgłos, spotęgowany jeszcze procesem, jaki wytoczono autorowi o obrazę moralności. Nie doceniano jednak nowatorstwa tego arcydzieła, wymienionego przez Hemingwaya wśród dziesięciu powieści, które wolałby znać, niż mieć milion dolarów rocznego dochodu.

[Państwowy Instytut Wydawniczy, 1974]
"Pani Bovary", powieść oparta na drobiazgowej obserwacji i skondensowana w formie pełnej świetności, a zarazem bardzo wstrzemięźliwej, stanowi arcydzieło literatury współczesnej. Realizm Flauberta nigdy nie jest banalną kopią zewnętrznych pozorów. Wszystkie jego postacie są tak starannie przemyślane, że mimo całej swojej przeciętności gruntownie różnią się między sobą i każda z nich ma własne oblicze. Emma Bovary należy niewątpliwie do najlepszych osiągnięć Flauberta: to postać niezmiennie żywa, przy czym historia jej stopniowego upadku jest historią wielu serc ludzkich. Jednostka stała się wcieleniem typu.

Książka ta zawiera przestrogę: mówi o niebezpieczeństwie romantyzmu. Pokazuje, ile niemoralności, klęsk i upokorzających nieszczęść mogą spowodować aspiracje sentymentalne, egzaltowane uczucia przeniesione do codziennego życia przez pospolitych ludzi. Nieuleczalny romantyzm Flauberta nadał jego analizie szczególnej przenikliwości i siły; autor "Pani Bovary" mógł tak świetnie opisać tę chorobę uczuć, bowaryzm - jak to później nazwano - tylko dlatego, że obserwował jej skutki na sobie.

Gustave Lanson
(tłum. Wiera Bieńkowska)

[PIW, Warszawa 1992]
 
 
Recenzje:
 

dodał: miłośniczka
2006-12-04 00:00
"Pani Bovary" Gustave'a Flauberta to powieść o młodej kobiecie spragnionej wielkich namiętności, targanej dzikimi, niezaspokojonymi żądzami; kobiecie, która od życia chce więcej, niż może z niego czerpać; powieść o przeciętnej chłopce, której jednakże zachciało się żyć życiem wielkich salonowych dam, hrabin, księżnych... Rzec można, iż jest to historia ropuszki pragnącej stać się księżniczką mocą pieniędzy oraz braku moralności.

Emma Raoult dorasta w klasztorze, spoza murów którego wznosi ku niebu ciche westchnienia, wciąż marząc o wyjątkowej, pełnej pożądań i namiętności miłości. Wyczekuje księcia na białym rumaku, swoje przyszłe życie wyobraża sobie nie inaczej, jak tylko w roli obiektu westchnień mężczyzn i zazdrosnych spojrzeń kobiet.

Za mąż wychodzi młodziutko, za Karola Bovary, dopiero owdowiałego, całkiem majętnego lekarza. W małżeństwie, na początku, odnajduje siłę uczucia, którego tak bardzo pragnęła; jednakże po gościnie u pewnego wicehrabiego, który zaprosił małżeństwo na bal, ogromna chęć posiadania zbytków, kosztowności, wielkopańskiego życia nie daje jej już spokoju. Od tej chwili zaczyna się dla niej prawdziwie rozpustne życie, w którym również nie będzie jej dane doznać ukojenia rozszalałych zmysłów...

Flaubert akcję dużej części swej powieści umieścił w Rouen, małym francuskim miasteczku, w którym sam się urodził. Miejsca zatem, w odróżnieniu od postaci, nie są fikcyjne. Najbliższymi mu postaciami byli główni bohaterowie, Emma i Karol Bovary, których literackimi pierwowzorami, jak dziś już wiadomo, są sam pisarz i przedmiot jego gwałtownych uczuć, kobieta, którą kochał całe życie, a której nigdy posiąść nie mógł... A zatem smutna, zaskakująca i nieco gorsząca historia Emmy posłużyła jedynie jako środek do opowiedzenia światu miłości pana Gustave'a Flauberta, jest powieścią na wpół autobiograficzną, z czego zapewne nie każdy czytelnik jasno zdaje sobie sprawę.

Powieść tchnie dużą dawką erotyzmu, który jak gdyby czuje się w powietrzu, w całej atmosferze miasteczka Rouen, którego mieszkańcy na co dzień obcują z Emmą. Jeżeli jesteście gotowi na przyjęcie do świadomości tak ogromnych namiętności i zepsucia moralnego, polecam... Ja wystawiłam mocną 5.


dodał: DJ Eli(ot)
2006-10-13 00:00
Na samym początku poznajemy Karola Bovary – jego pokrótce opisane czasy szkolne i studenckie. „Poczciwina” – to jeden z przypisów dokonanych ołówkiem, jaki znalazłem na marginesie. I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, gdyż doktor, jakkolwiek prosty i mało wyrafinowany, jawi się nam jako szczera, dobroduszna osoba. Kiedy bierze ślub z Emmą, jest to chwila spełnienia jego marzeń. W tym momencie uwaga przenosi się na tę kobietę.

A od razu trzeba podkreślić, że należy się jej (przynajmniej według mnie) miejsce wśród najbardziej realistycznie oddanych postaci literatury. Wychowana w szkole klasztornej, przyszła pani Bovary nie była bynajmniej totalnie oddana modlitwom. Dzięki potajemnie czytanym romansom stworzyła swoje własne, indywidualne wyobrażenie miłości, któremu przyszły mąż sprostać nie potrafił – stąd jej niezaspokojona inklinacja do cudzołóstwa. Bohaterka niedługo po ślubie z zadziwiającym spokojem stwierdza, iż nie tego oczekuje po małżeństwie i niecierpliwie wyczekuje sposobności odnalezienia szczęścia w ramionach kochanków (pomimo nieustannych dowodów miłości Karola). Nie jest trudno przewidzieć, że z powyższej sytuacji wynikną kłopoty.

Czytelnik ma także okazję zapoznać się z drugoplanowymi postaciami, wśród których wyróżnia się aptekarz Homais – notoryczny gaduła, człowiek co najwyżej przeciętny, ale niestrudzenie dążący do osiągnięcia wyższych celów.

Co się tyczy miejsc, w których dzieje się akcja, Flaubert przedstawia nam obraz francuskiej wsi (nieprzypadkowo tak często występuje kolor zielony); w świetle licznych opisów Paryża zawartych w literaturze zabieg ten pozwala na zaczerpnięcie świeższego oddechu i przyjrzenie się Francji pod innym kątem. Dodam jeszcze, że wydarzenia dzieją się w drugiej połowie XIX wieku.

Autor nie omieszkał również zawrzeć w powieści kilku poglądów związanych z religią oraz społeczeństwem. Wprawdzie są one nakreślone ledwie widoczną linią (prawdopodobnie po to, aby nie odrywać czytelnika od głównej treści), niemniej wprowadzają swoistą alternatywę dla głównego wątku.

Nie sposób nie poświęcić kilku słów warsztatowi autora. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i bez większych przestojów; choć liczy ona ledwo około 270 stron, odniosłem wrażenie, że wszystko to, co Francuz planował w niej zawrzeć, znalazło się na jej kartach. Przesłanie jest bardzo czytelne i podane bez niepotrzebnego owijania w bawełnę. Warto zwrócić uwagę na wysoko rozwinięte umiejętności pisarza jako obserwatora. Choć, żeby nie było za słodko, od razu dodam, że w dziele można także znaleźć śmiertelnie nudne opisy. Dostrzegłem też nieliczne elementy symbolizmu.

I jeszcze kilka stricte subiektywnych słów: zmienia się moda, sposób podróżowania, powstają przeróżne przedmioty ułatwiające i umilające nam życie, ale charakter kobiet zdaje się pozostawać ten sam. Spotykam mnóstwo dziewczyn, które (tak jak Emma) gardzą oddanymi, wiernymi facetami oraz uwielbiają, gdy mężczyzna daje im powody do zmartwień. Dlatego podczas czytania „Pani Bovary” nieustannie potakiwałem głową Flaubertowi i podziwiałem jego umiejętność stworzenia tak trafnej analizy zachowania protagonistki.


Książek traktujących o kobietach i rozbierających je (pod względem charakterologicznym, oczywiście =)) na czynniki pierwsze nigdy za wiele. Gorąco polecam tę pozycję wszystkim panom, którzy – tak jak ja – niestrudzenie usiłują poznać naturę płci pięknej; a panie również na pewno znajdą coś dla siebie.


Plusy:

+ kapitalna analiza charakteru głównej bohaterki;
+ bardzo dobre przedstawienie pozostałych postaci;
+ efektywna kondensacja treści na stosunkowo małej liczbie stron;
+ przystępny język z dobrze dobranymi elementami poetyckości;
+ ukazanie francuskiej wsi stanowiące cenne uzupełnienie dla licznych opisów Paryża;
+ dyskretne wprowadzenie innych wątków.

Minusy:

- niektóre opisy są bardzo nudne i zbędne;
- po skończeniu lektury czytelnik zanurza się w smutnych refleksjach dotyczących „złych kobiet” (w moim przypadku trwały one około tygodnia =)).


dodał: Potworek_figaro
2005-11-13 00:00
Nieczęsto zdarzają się takie kobiety jak Emma. Zmienna, szukająca wrażeń, prawdziwej miłości, swoich ideałów, kapryśna i wybuchowa, staje się wzorcem najgorszych i najlepszych cech prawdziwej kobiety.

Już od samego początku intryguje i zachwyca czytelnika - piękna kobieta, utalentowana, wykształcona, do której ucieka Karol od swojej starej, niekochanej żony, przy której piękność i cudowne cechy Emmy świecą podwójnym blaskiem. Chcąc ją mieć na własność, szybko łapie ją w sieć małżeństwa - przekonany, że zapewni jej wieczne szczęście, bezpieczeństwo i spełnienie marzeń, jednocześnie zapewniając je sobie. Nic bardziej mylnego! Już po krótkim czasie Emma jest szczerze znudzona Karolem, jego domem, małymi, pełnymi plotek miasteczkami i czuje się uwięziona w tej szarej, przeciętnej rzeczywistości. By z niej uciec, szuka kochanków, szuka szczęścia i miłości w ich ramionach, by przez chwilę zapomnieć o nudzie i rozpaczy, jaką napełnia ją życie z mężem; łudzi się, że tego właśnie pragnęła, choć tak naprawdę nie wie, czego chce.

Kimże więc była Emma? Ideałem, czy może antyideałem kobiety? Romantyczką? Marzyła przecież o miłosnych westchnieniach, czułych słowach, ślubie o północy... Materialistką? Umarła przecież, gdyż zgubiły ją pieniądze. Świat musiał się dla niej składać z pięknych przedmiotów, musiał być namacalny, sprawiać radość nie tylko wywoływaniem uczuć, ale i pobudzaniem zmysłów.

Postawiona obok marnego, naiwnego Karola na tle spokojnej scenerii małego miasteczka, wydaje się niepasującym elementem, nieumiejętnie doklejonym do obrazka. Nic więc dziwnego, że przeznaczeniem jej było takie życie, jakie ją spotkało!

Flaubert zadziwił mnie, że w prostej, wziętej z romansów historii ukazał wiele ważnych spraw. Po przeczytaniu "Pani Bovary" nabiera się wątpliwości co do sensu małżeństwa, traci się wiarę w prawdziwą miłość i z niepokojem śledzi się poczynania bliskich osób, bo czyż Karol przez cały czas nie był przekonany o wierności żony? Zastanawiające jest też, jak autor musiał być zniechęcony miłością, kochankami i życiem, jakże mała musiała być jego wiara we wszelkie ideały, które propagowały wtedy chociażby Kościół i władza.

Wszystkie te elementy komponują przepełnioną tragizmem historię kobiety, która zapiera dech w piersiach, wzrusza, ale i bulwersuje. Takiej lektury nie można nie przeczytać!


dodał: Mroz
2004-06-25 00:00
[Uwaga: recenzja zdradza zakończenie powieści - przyp. red.]


Czy książka z kanonu lektur szkolnych może być czytana dla przyjemności? Czy książka o miłości może nie być tandetnym romansidłem? Czy postać dziewiętnastowiecznej „mieszczki” może być równie interesująca jak współczesnej kobiety?

Okazuje się, że na wszystkie te pytania można odpowiedzieć twierdząco – i to w przypadku tej samej książki – „Pani Bovary” Gustawa Flauberta. Na pozór historia przedstawiona w tej powieści to nic specjalnego – po prostu żona znudzona mężem (niezbyt przystojnym i niezbyt inteligentnym) zdradza go, robi długi i w końcu popełnia samobójstwo. Chociaż akcja powieści nie jest naszpikowana dramatycznymi zwrotami akcji, to jednak stopniowo wciąga – staje się tak głównie dzięki mistrzowskiemu nakreśleniu postaci. I tak, choć czytelnik widzi, że Emma Bovary jest w sumie tylko dość przeciętną kobietą, nieszczęśliwą w małżeństwie i szukającą odmiany w „romantycznej” miłości, to jednocześnie można jej współczuć i przejmować się jej losami. W dodatku powieść jest daleka od taniego sentymentalizmu - autor ukazuje, że tzw. romantyczna miłość może doprowadzić do opłakanych skutków, a jednocześnie brak jest moralizatorstwa – wprawdzie Emma popełnia samobójstwo, lecz nie zostaje potępiona. W dodatku sama śmierć głównej bohaterki nie ma nic wspólnego z romantycznością – powodem samobójstwa nie jest nieszczęśliwa miłość, lecz widmo bankructwa, spowodowanego rozrzutnością i niefrasobliwością Emmy w sprawach finansowych... – czyż nie jest to bliskie naszym czasom, kiedy taką rolę w naszym codziennym życiu odgrywają pieniądze?

Z kolei zdradzany mąż – Karol, pozostający w cieniu głównej bohaterki, po jej śmierci staje się bliższy czytelnikowi przez swoją rozpacz czy zdolność wybaczenia kochankowi żony – jak można nie współczuć komuś tak poczciwemu jak Karol? W ogóle obraz mieszkańców prowincjonalnego francuskiego miasteczka przedstawiony przez Flauberta staje się tak interesujący dzięki kolejnym postaciom – aptekarzowi Homais, księdzu Bournisien czy Hipolitowi nieudolnie zoperowanemu przez Karola Bovary. Każda z nich jest ukazana w inny sposób – kiedy czytamy tę książkę, mamy wrażenie, że to rzeczywiste osoby, a nie wytwór wyobraźni autora. Najdziwniejsze, że jak się zastanowić, to dość łatwo byłoby wśród współczesnych nam ludzi wskazać osoby o cechach bardzo zbliżonych do rozpolitykowanego a jednocześnie dbającego o swoje interesy aptekarza czy też do matki Karola, która chciałaby do końca kierować życiem syna... I chyba właśnie dlatego tę książkę czyta się z takim zainteresowaniem.

 
 
 


Dla klientów Moje konto Warunki zakupów Warto odwiedzić O firmie
rss