Promocje  |  Nowości  |  Bestsellery  |  Zapowiedzi
Szukaj w sklepie:
Twój koszyk jest pusty

Jerzy Pilch

Marsz Polonia


Autor: 
Jerzy Pilch Jerzy Pilch - więcej informacji
Liczba stron: 
192
Rok wydania: 
2008
Wydawnictwo: 
Świat Książki
ISBN: 
9788324711611
Okładka: 
twarda
Wymiary: 
13x21.5

 
Nowa powieść Jerzego Pilcha oszałąmia rozbuchaną wyobraźnią jak ze wspaniałego snu, niie tracąc nic z ironii, humoru, pikanterii i ostrości spojrzenia, za jakie uwielbiaja go fani. Bal u niejakiego Bezetznego - słynego rozpustnika i przśmiewcy, znanego wszystkim Polakom - na jaki trafia narrator - jest balem arcypolskim. Romantyzm miesza sie z tu cyrkiem, martyrologia ze sportem, a komunizm z seksem. jest dzień szczególny: 52 urodziny bohatera i zarazem "dzień Wojska Polskiego i Niebieskiego, dzień Wniebowzięcia Matki Boskiej Sianokosów". W taki dzień wszystko jest mozliwe i coś strasznego, niczym w "Weselu", wisi w powietrzu. Zdumiewająca książka o nas, naszych świętościach i paranojach, o skutkach abstynencji generała, o dzisiejszej emigracji i oczywiście o kobietach. O tym ,że "wszystko w Polsce jest możliwe - nawet zmiany na lepsze".
 
 
Szczególnie polecamy Aby dodawać recenzje proszę się zalogować.
Przeczytaj noty wydawców

 
 
 
 

Szczególnie polecamy:
 

Zdjęcie produktu: Oskar i pani Róża
Oskar i pani Róża
twarda
Schmitt Eric-Emmanuel

cena   20.99 zł

Wysyłka 3-5 dni
Zdjęcie produktu: Matka wszystkich lalek
Matka wszystkich lalek
miękka
Szwaja Monika

cena   31.49 zł

Wysyłka 48h
Zdjęcie produktu: Imperium
Imperium
oprawa twarda
Ryszard Kapuściński

cena   22.49 zł

Wysyłka 24h
 

Zdjęcie produktu: Gra anioła
Gra anioła
oprawa broszurowa
Carlos Ruiz Zafon

cena   13.61 zł

Wysyłka 3-5 dni
 
Polecamy również

Służące
cena 
35.99 zł




Pochwała macochy
cena 
31.79 zł




Listy na wyczerpanym papierze
cena 
38.49 zł




Duma i uprzedzenie
cena 
17.99 zł




 
 
Noty wydawnicze:
 
Nowa powieść Jerzego Pilcha oszałamia rozbuchaną wyobraźnią jak ze wspaniałego snu, nie tracąc nic z ironii, humoru, pikanterii i ostrości spojrzenia, za jakie uwielbiają go fani. Bal u niejakiego Bezetznego - słynnego rozpustnika i prześmiewcy, znanego wszystkim Polakom - na jaki trafia narrator, jest balem arcypolskim. Romantyzm miesza się tu z cyrkiem, martyrologia ze sportem, a komunizm z seksem. Jest dzień szczególny: 52. urodziny bohatera i zarazem "dzień Wojska Polskiego i Niebieskiego, dzień Wniebowzięcia Matki Boskiej Sianokosów". W taki dzień wszystko jest możliwe i coś strasznego, niczym w "Weselu", wisi w powietrzu...

Zdumiewająca książka o nas, naszych świętościach i paranojach, o skutkach abstynencji generała, o dzisiejszej emigracji i oczywiście o kobietach. O tym, że "wszystko w Polsce jest możliwe - nawet zmiany na lepsze".

[Świat Książki, 2008]
 
 
Recenzje:
 

dodał: dansemacabre
2008-04-19 00:00
Jerzy Pilch napisał nową powieść. Już w charakterystycznej dla niego introdukcji z wyraźną nonszalancją informuje czytelników między wierszami: „Aaa, machnę sobie jeszcze jedną książkę”. I machnął. Machnął nieźle, choć nie tak dobrze, jak dotychczas. Mamy bowiem w „Marszu Polonia” mesjanistyczną wizję obolałej Polski nowych czasów. Opinie, które porównują tę książkę do „Wesela” czy „Miazgi”, są opiniami na wyrost. Można tu bowiem dostrzec literackie paralele także ze sztandarowymi dziełami Mickiewicza, z „Nie-Boską komedią” i z twórczością Witkacego. Można, ale co z tego? Ociera się „Marsz Polonia” o literackie tropy, świadomie igra z narodową mitologią przywar społecznych i politycznych, ale wychodzi nam z tego powieść co najwyżej dobra, albowiem w szaleństwie surrealistycznej narracji Pilch wydaje się sam wyraźnie plątać. Co należy o tej opowieści napisać na początku? Czytelnik lubiący zerkać na ostatnią stronę i podglądać zakończenie, nie może tego tutaj zrobić. Klucz do odczytania tej książki kryje się bowiem w ostatnim zdaniu. Jeśli jednak przyjmiemy, że ma to być wizja katastrofy, trudno oprzeć się wrażeniu, że prorokując, autor zbyt silnie opiera się na tym, co już było. Marsz to jednak bardzo żwawy, kontrowersyjny i szaleńczo obłąkany, ale bardzo polski i bardzo w swej wymowie przekonujący.

Bohater – narrator w dniu swoich pięćdziesiątych drugich urodzin uznaje, że ta znamienna dla niego data będzie jednocześnie przyczynkiem do spektakularnego podrywu, mającego na celu przypomnienie sobie rozkoszy utraconej młodości. Mamy więc we wstępie panienki, mamy wódkę, mamy szczere zdziwienie światem i mamy szaroburą polską ulicę, która wyciąga rękę po jałmużnę. Mamy więc Pilcha, jakiego znamy. Potem nie zaskoczy niczym nowym. „Marsz Polonia” jednak będzie mieć w sobie niepowtarzalną moc czarowania słowem i ugotuje nam autor lingwistyczny wywar przyprawiony polskimi wadami, bolączkami, absurdami i konfliktami. Określając tę powieść gatunkowo, należałoby zacytować bohatera, który mówi, że tworzy pewien poemat. Jaki? „Metafizyczno – polityczno – teologiczno – autobiograficzno – sensacyjno – satyryczny”.* No to wiemy już wszystko. Albo nie wiemy nic. Ale do rzeczy.

Nasz narrator postanawia wsiąść do wesołego autobusu i udać się na balangę, jaką organizuje niejaki Beniamin Bezetzny. Człek to niezwykły i dobrze znany mieszkańcom nadwiślańskiego kraju, bo lawirujący pomiędzy kartami historii z zaskakującą umiejętnością mimikry. Kim jest Bezetzny? Znamy go przecież. Nie będę odbierał przyjemności rozszyfrowania tego, kim są postacie, których barwna galeria stanie przed nami, pusząc się i przekonując do swoich racji. Bezetzny to jednak postać kluczowa. „Żył pełnią absolutną i niepoczytalną. Folgował piekielnym temperamentom. W resorcie apologii czuł się jak ryba w wodzie. Głoszenie chwały i opiewanie piękna zdychającego, gnijącego i idącego na dno lewiatana podniecało go do szaleństwa. Jego oficjalne wystąpienia przechodziły do historii cynizmu. Radził sobie.”** Przyjęcia, jakie organizuje, słyną z tak wielkiej spektakularności, jaka przez całe życie towarzyszyła poczynaniom ich gospodarza. Bohater powieści mknie wspomnianym już środkiem komunikacji i po drodze widzi Polskę na opak, Polskę zrujnowaną przez komunizm i dobitą potem przez kapitalizm, Polskę pomieszanych wartości i ładu architektonicznego. Nim jednak dostąpi zaszczytu imprezowania u Bezetznego, wysiądzie wcześniej i przyjrzy się tym, którzy złorzeczą bawiącym się i tym, którzy w powieści stają się uosobieniem prawdziwego Narodu.

Naród planuje rewoltę. Będzie to protest wszystkich maluczkich, których wywołany krzywdą i niesprawiedliwością szloch zagłusza zabawa elity. Wyraźna opozycja „oni-my” skomentowana jest w ten sposób przez jednego z bohaterów: „My jesteśmy mieszańce, kosmopolici, zbieranina, w sumie – wieża Babel. Oni są naród, jedność, ocalenie, czyli Arka”.*** Bawiący się stanowią przypadkowy zlepek poranionych i zakompleksionych Polaczków. Planujący rewolucję to dumni, żyjący zgodnie z tradycją i wiecznie poszkodowani przez los Polacy. Rozwiązaniem problemu tych grup stanie się dziwaczny mecz, a powieść przyniesie nam jeszcze kilka dodatkowych atrakcji fabularnych.

Będziemy zastanawiać się nad tym, jakie widma mają zostać pogrzebane, a jakie zmartwychwstaną. Ruszymy w surrealistyczną podróż z pewnym kocurem, która przypomni moralitetową wędrówkę w poszukiwaniu prawdy. Dowiemy się, czym szczyci się pewna drugorzędna piosenkarka i w jaki sposób Matka Polka zademonstruje znużenie swoją dotychczasową rolą. Dostanie się od Pilcha wszystkim po kolei. Dostanie się polskim lękom oraz nastrojom chwiejnym i niewyraźnym. Kopniaka dostanie także polska literatura, której specyfikę tak wyjaśnia się na kartach powieści: „Jak się nie chce albo nie umie dać wielkiej realistycznej powieści – zawsze można dać mały nierealistyczny poemat. Dlatego jesteśmy krajem liryki. Z lenistwa i nieporadności. Z nadmiaru fantastyki i niedostatku zmysłów”.**** Dokopie więc na koniec Pilch – prozaik samemu sobie, ale będzie to kopniak bezbolesny i mocno ironiczny.

Reasumując – to bardzo dziwny marsz, ale wart jest tego, by do niego się włączyć. Bez typowo polskiego napuszania się. Książka zdziera bowiem z papugi narodów kolorowe piórka, a szarość niespełnienia koloruje – mimo wszystko – nadzieją.


---
* Jerzy Pilch, "Marsz Polonia", wyd. Świat Książki, 2008, s. 111.
** Tamże, s. 30.
*** Tamże, s. 157.
**** Tamże, s. 110.

 
 
 


Dla klientów Moje konto Warunki zakupów Warto odwiedzić O firmie
rss