Rymy życia i śmierci, Amos Oz - Książka - Księgarnia Mareno.pl

Promocje  |  Nowości  |  Bestsellery  |  Zapowiedzi
Szukaj w sklepie:
Twój koszyk jest pusty

Amos Oz

Rymy życia i śmierci


Autor: 
Amos Oz
Liczba stron: 
116
Nr wydania: 
1
Rok wydania: 
2008
Wydawnictwo: 
Rebis
ISBN: 
978-83-7510-050-1
Nazwa serii wydawniczej: 
Mistrzowie literatury
Okładka: 
twarda
Wymiary: 
13x20

 
cena  28.49 zł
Wysyłka 48h
Do Koszyka
lub zarejestruj się
żeby kupować 1 kliknięciem
 
Każdy, kto kiedykolwiek zastanawiał się, jak pisarz kreśli postaci, i chciał zgłębić tajniki jego pracy, będzie miał okazję przyjrzeć się warsztatowi pisarskiemu od podszewki. Rymy życia i śmierci bowiem to fascynująca opowieść o snuciu opowieści .
Oz, przedstawiając kilka godzin z życia anonimowego pisarza mieszkającego w Tel Awiwie, który przesiaduje w kawiarni, spotyka się z czytelnikami, spaceruje ulicami nocnego miasta, pozwala nam wniknąć w demiurgiczną wyobraźnię twórcy. Pisarz, obserwując i wyławiając z tłumu poszczególne osoby, nadaje im imiona i wymyśla biografie. Łącząc barwne szczegóły, splatając z pozoru oderwane od siebie wątki, tka gęstą materię życia w całej jego różnorodności.Amos Oz, z charakterystyczną dla siebie wrażliwością i wnikliwą znajomością ludzkiej natury, pokazując nam proces powstawania fabuły, jednocześnie pozwala nam o tym zapomnieć i dać się porwać opowieści.

Amos Oz to jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy. Polski czytelnik zna m.in. jego powieści Mój Michał, Czarna skrzynka (Prix Femina Etranger), Opowieść o miłości i mroku (Prix Culture 2004), szkice literackie Na ziemi Izraela oraz eseistykę. DW REBIS wydał jego książki Aż do śmierci i Nagle w głębi lasu. Od kilku lat Oza wymienia się wśród kandydatów do Nagrody Nobla. W ubiegłym roku zaś otrzymał prestiżową hiszpańską Nagrodę Księcia Asturii.
 
 
Szczególnie polecamy Aby dodawać recenzje proszę się zalogować.
Poleć znajomemu Przeczytaj noty wydawców

 
 
 
 

Szczególnie polecamy:
 

Zdjęcie produktu: W kanałach Lwowa
W kanałach Lwowa
broszurowa
Robert Marshall

cena   29.99 zł

Wysyłka 24h
Zdjęcie produktu: Marzenie celta
Marzenie celta
twarda
Mario Vargas Llosa

cena   40.49 zł

Wysyłka 3-5 dni
Zdjęcie produktu: Literatura Czeska. Tom 12. Lemoniadowy Joe + DVD
Literatura Czeska. Tom 12. Lemoniadowy Joe + DVD
oprawa twarda
Jiri Brdecka

cena   28.99 zł

Wysyłka 3-5 dni
 

Zdjęcie produktu: Antologia poezji polskiej
Antologia poezji polskiej
twarda, skóropodobna, złocenia
cena   12.00 zł

Wysyłka 24h
 
Polecamy również

Drzwi do piekła
cena 
29.99 zł




Dom córek
cena 
21.99 zł




Alef
cena 
33.49 zł




 
 
Noty wydawnicze:
 
Każdy, kto kiedykolwiek zastanawiał się, jak pisarz kreśli postaci, i chciał zgłębić tajniki jego pracy, będzie miał okazję przyjrzeć się warsztatowi pisarskiemu od podszewki. "Rymy życia i śmierci" bowiem to fascynująca "opowieść o snuciu opowieści". Oz, przedstawiając kilka godzin z życia anonimowego pisarza mieszkającego w Tel Awiwie, który przesiaduje w kawiarni, spotyka się z czytelnikami, spaceruje ulicami nocnego miasta, pozwala nam wniknąć w demiurgiczną wyobraźnię twórcy. Pisarz, obserwując i wyławiając z tłumu poszczególne osoby, nadaje im imiona i wymyśla biografie. Łącząc barwne szczegóły, splatając z pozoru oderwane od siebie wątki, tka gęstą materię życia w całej jego różnorodności. Amos Oz, z charakterystyczną dla siebie wrażliwością i wnikliwą znajomością ludzkiej natury, pokazując nam proces powstawania fabuły, jednocześnie pozwala nam o tym zapomnieć i dać się porwać opowieści.

Amos Oz to jeden z najciekawszych współczesnych pisarzy. Polski czytelnik zna m.in. jego powieści "Mój Michał", "Czarna skrzynka" (Prix Femina Étranger), "Opowieść o miłości i mroku" (Prix Culture 2004), szkice literackie "Na ziemi Izraela" oraz eseistykę. DW Rebis wydał jego książki "Aż do śmierci" i "Nagle w głębi lasu". Od kilku lat Oza wymienia się wśród kandydatów do Nagrody Nobla. W ubiegłym roku zaś otrzymał prestiżową hiszpańską Nagrodę Księcia Asturii.

[Rebis, 2008]
 
 
Recenzje:
 

dodał: izafilipiak
2008-03-20 00:00
Książek, których bohaterami są książki, powstało już całkiem sporo. Pisano o pisaniu książek, o ich czytaniu, mamy książki o bibliotekach i o naszych małych, prywatnych biblioteczkach. Trochę mniej jest chyba tych, które dotyczą kreacji bohatera, procesu tworzenia, ubierania postaci w jej cechy wewnętrzne i elementy wyglądu. Zarysowywania jej konturu, a potem żmudnego wypełniania go szczegółami.

Najnowsza książka Amosa Oza o tym właśnie traktuje. Przedstawia ona wielokrotnie złożony proces, jakim jest sklejanie cementem wyobraźni elementów zastanych, zdobytych w wyniku obserwacji, w barwną mozaikę, jaką jest gotowy bohater literacki. Oz dostarcza autorowi - bohaterowi "Rymów życia i śmierci" - wielorakich inspiracji. Wypuszcza go na łowy na ulice Tel-Awiwu w pewien letni wieczór, bombardując go wrażeniami, oddziałującymi na wszystkie zmysły, pozwalając chłonąć bodźce i z w zamian oczekując od niego twórczego przetworzenia własnych spostrzeżeń. I świetnie mu się ta drobna manipulacja udaje. Wyobraźnia autora zaczyna pędzić, przechwytuje najdrobniejsze sygnały i wychodząc od postaci realnych, mnoży ich istnienia, dopisuje biografie, przeinacza historie. W kawiarni widzi kelnerkę, której historię miłosną już za chwilę nam opowie. Dostrzega dwóch panów przy sąsiednim stoliku - oni także trwale wpleceni zostaną w tok narracji. Na wieczorku literackim przedstawi nam bliżej kilku jego uczestników, zapoznając nas z ich wymyślonymi biografiami. Dzięki twórczym działaniom autora będziemy mieli okazję przyjrzeć się niesamowicie bogatej galerii postaci; niektóre z nich będą miały i ze dwa, a może nawet trzy, odrębne życiorysy.

Fantastycznie jest móc zanurzyć się w ten proces namnażania, płodzenia bohaterów, wskazywania alternatyw dla ich cech, zachowań, historii, zabawiania się fikcyjnymi biografiami i ich różnymi wariantami. Dzięki tej książce mamy okazję uczestniczyć w podkradaniu cudzych tożsamości, nadawaniu im nowych form i kształtów na drodze wszystkich możliwych działań matematycznych. Obserwujemy bowiem, jak sprawnie autor dodaje pewne elementy, jak niektóre z nich odejmuje, jak niektóre cechy osobowości podnosi do kwadratu, by były wyrazistsze, bardziej charakterystyczne, a inne dzieli przez dwa, by wcale nie rzucały się w oczy. Niektóre wyrzuca po prostu za nawias, uznając je za kompletnie niepotrzebne, a wręcz szkodliwe dla jego bohatera.

Na tym jednak gra, którą zawdzięczamy Ozowi, się nie kończy. Z drugiej bowiem strony trwa jego manipulacja, której efekty możemy obserwować na innym poziomie. Oz, występując w roli swego rodzaju Metaautora, decyduje przecież o losach autora - bohatera swojej książki. Prowadzi go ulicami miasta, niejednokrotnie również zabawiając się wariantami jego zachowań i losów. Kieruje go ku mieszkaniu, ale głośno zastanawia się, co by było, gdyby się tam nie udał. Pozwala mu wykonać jedną czynność, ale za chwilę zastępuje ją szeregiem innych, rozważając ich konsekwencje. Feeria możliwości wydaje się niewyczerpana, tak że w końcu sami, poruszeni lekturą, zaczynamy je w głowach mnożyć, dopasowywać i w końcu - tworzyć naszych własnych bohaterów, których losy mogą przyjąć jeszcze inny tok...

Jak zatem autor konstruuje swoich bohaterów? W odpowiedzi, gdzieś pod koniec książki, Oz podsuwa nam piękną metaforę, która dla mnie osobiście jest szczególnie wartościowa:

"Może tak: pisze o nich jak fotograf w czasach sepiowych zdjęć, fotografii uroczystości rodzinnych. Uwija się między postaciami, rozmawia ze wszystkimi, zaprzyjaźnia się, żartuje, prosi, by wreszcie stanęli na swoich miejscach, chodzi i ustawia wszystkie osoby dramatu w półkolu: wysokich na stojąco, pod nimi sadza niższych, kobiety i dzieci, ścieśnia odstępy między nimi, przysuwa głowę do głowy, przechodzi parę razy między rzędami i od niechcenia poprawia tu i ówdzie kołnierzyk, wystającą koszulę, mankiety rękawów, wstążki u warkoczy, po czym wycofuje się za aparat ustawiony na trójnogim statywie, wsuwa głowę pod czarną płachtę, zamyka oko, odlicza głośno do trzech, wreszcie naciska wyzwalacz i tym sposobem zamienia wszystkich w duchy (...)"*.

Los fotografa nie jest jednak losem żyjącego wspaniałym życiem Kreatora, nie musi być przynajmniej godny pozazdroszczenia, gdy zaraz później Oz uświadamia nam:

"Przepełnia go wstyd, że przypatruje się im wszystkim z daleka, z boku, jak gdyby wszyscy istnieli tylko po to, by wykorzystał ich do swoich opowiadań. A temu wstydowi towarzyszy też dojmujący żal nad własnym wiecznym wyobcowaniem, nad niemożnością dotykania i bycia dotykanym, nad tym, że głową przez całe życie tkwi pod czarną płachtą starego aparatu"**.

Dlatego zabawna konkluzja, która płynęła z wcześniejszych stron książki, że aby tworzyć barwnych bohaterów, wystarczy umiejętność bystrej obserwacji i zmysł, który pozwoli sprawnie połączyć wyłowione z rzeczywistości elementy, została okraszona pewną smutną prawdą: autor jest zawsze z boku, występuje z innego poziomu i mając do czynienia z wieloma istotami, może być bardzo samotny. A może szczęśliwy, żyjąc w świecie wyobraźni i tam obcując z jej wytworami...



---
* Amos Oz, „Rymy życia i śmierci”, tłum. Leszek Kwiatkowski, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2008, s. 90-91.
** Tamże, s. 91.

 
 
 


Dla klientów Moje konto Warunki zakupów Warto odwiedzić O firmie
rss