Myśliwski Wiesław
Widnokrąg
Autor: Myśliwski Wiesław
Liczba stron: 608
Nr wydania: 2
Rok wydania: 2007
Wydawnictwo: Znak
ISBN: 978-83-240-0837-7
Okładka: twarda z obwolutą
Wymiary: 14.5x21
Nowe wydanie jednej z najważniejszych polskich powieści ostatnich lat, za którą autor został uhonorowany pierwszą Nagrodą Nike. Prowincjonalny świat oglądany oczyma dorastającego chłopca zaludniają pełnokrwiste, wielowymiarowe postaci - dziadków, wujów, rodziców. "Fabuła, postaci, zdarzenia w tej powieści istnieją tak, jak istnieje otaczająca nas rzeczywistość - nie do końca przejrzyste i wytłumaczalne, wymagające bacznej uwagi, namysłu nad swym wewnętrznym sensem i konsekwencjami". - Jerzy Jarzębski
Poleć znajomemu:
Noty wydawnicze:
"Widnokrąg" - kolejna wybitna powieść Wiesława Myśliwskiego - jest utworem, który przywraca mocno ostatnio nadszarpniętą wiarę w możliwości kreacyjne współczesnej prozy narracyjnej.
Jest zapisem poszerzania granic osobistego widnokręgu człowieka jego kolejnymi życiowymi doświadczeniami. To zarówno doświadczenia pierwszej rozpaczy, jak i pierwszej miłości, doświadczenie pierwszej libacji i odkrywanie dwoistości prawdy o ludziach. Pamięć wszystko wydobywa z zapomnienia, ale nie jest to pamięć porządkująca. Narrator poddaje się jej, w niczym nie sprzeciwia ani nie zamierza nią kierować. Rzeczą pisarza jest przenieść tę meandryczną narrację do powieści. Myśliwskiemu to się udaje, bo jest jednym z mistrzów współczesnej polskiej literatury.
[Muza, 1997]
Recenzje:
dodał: Harey
2008-03-29 00:00
Bardzo ciepła opowieść o dzieciństwie, pierwszych doświadczeniach, rodzicach, ciotkach, wujkach, znajomych, o marzeniach snutych w czasie wojny o tym, jak to będzie po jej zakończeniu, o zaczynaniu "od nowa" w czasach powojennych.
Widnokrąg osobistych przeżyć, wspomnień, drobiazgów; przepisów kulinarnych matki, jej ciast, serników, jej nerwowości, planów, trosk, zapisków, jej pogody ducha wracającej, kiedy ojciec rozpoczynał snucie całych historii o tym, jakie po wojnie matka będzie miała sukienki, kapelusze, pantofelki - nawet te z wężowej skórki, że będą w niedziele chodzić na obiady do restauracji, na spacery, przyjęcia, że dzieci się będą kształcić, że... i jak...
Znajdziemy tu całe mnóstwo jasnych obrazów codzienności, zapisanych prostym, a zarazem plastycznym językiem. Staną nam przed oczami te wszystkie drobiazgi, jak choćby fotografia, która otwiera opowieść i ta, która ją zamyka, tworząc ciągłość przemijającego czasu, pokoleń, życia...
"Ten mały, chuderlawy człowieczek na fotografii o wytrzeszczonych oczach, w gabardynowym, jakby za dużym płaszczu i przygniecionym, jakby za dużym kapeluszu - to mój ojciec. Obok niego, w granatowym, marynarskim ubranku z krótkimi majtkami, w marynarskiej białej czapeczce na głowie, w sandałkach i podkolanówkach, to ja"*.
Po latach ów chłopczyk w marynarskiej czapce sam zostanie tatą, który w zatrzymanej na zdjęciu chwili będzie na plaży budował zamek razem ze swoim synkiem, a maluch z wiaderkiem w rączce zada mu najważniejsze w tym momencie pytanie: "Przynieść ci jeszcze morze?"**.
---
* Wiesław Myśliwski, "Widnokrąg", Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, Warszawa 1997, str. 7.
** Tamże, str. 595.