Saint-Exupery Antoine
Mały Książę
Autor: Saint-Exupery Antoine
Liczba stron: 79
Rok wydania: 2005
Wydawnictwo: Algo
ISBN: 83-900983-9-3
Okładka: twarda
Wymiary: 14x21
Nowe wydanie znanej powieści, z akwarelami autora, w nowym przekładzie Ewy Łozińskiej-Małkiewicz. Historia miłości Małego Księcia do Róży oraz podróży chłopca po różnych planetach...
Poleć znajomemu:
Szczególnie polecamy:
Klienci którzy kupili ten produkt kupili także:
Co to znaczytwarda
Grzegorz Kasdepke
cena
22.49 zł
Wysyłka 48h
Recenzje:
dodał: K-atarzyna
2009-01-24 00:00
"Mały Książę" to właściwie baśń. Chłopiec mieszkający na małej planetce, na której mieszczą się zaledwie trzy wulkaniki, róża i on sam, pewnego dnia wyrusza w podróż po okolicznych planetach. Poznając Próżnego, Pijaka i innych, stwierdza, że dorośli są dziwni, a nawet śmieszni. To mi w tej książce przeszkadzało: ciągłe wspominanie o tej śmieszności dorosłych. Mnie wystarczyły przykłady autora i spotkani przez Małego Księcia ludzie, by dojść do tego samego wniosku.
Poza tym na początku postać chłopca nie wzbudziła we mnie sympatii. Wydawał mi się zarozumiały (tak jakby patrzył z góry na świat dorosłych), egoistyczny i niegrzeczny, niekulturalny (nie odpowiadał na zadane pytania, a z uporem powtarzał swoje). W miarę czytania książki mój stosunek do niego się zmienił. Dostrzegłam jego troskę o różę i miłość do niej, mimo że miała trudny charakter. Polubiłam prostotę Małego Księcia. W ogóle wzruszył mnie sposób pisania autora o jego małym przyjacielu. Ujął mnie troską i ciepłem, z jakim go wspominał.
Pod koniec bardzo mocno przejęłam się apelem autora, by czasem spojrzeć tak jak on w niebo i zastanowić się, czy baranek nie zjadł róży. Dobrze wiem, że zwierzę było narysowane na kartce, więc nie mogło zagrażać kwiatkowi, a cała historia została wymyślona, ale łapię się na tym, że faktycznie myślę o tym, jak potoczyły się dalsze losy Małego Księcia, róży i baranka, a prośbę pisarza o napisanie do niego, gdy się spotka chłopca, traktuję poważnie. Tak trudno mi uwierzyć, że taka wspaniała postać nie istnieje naprawdę.
dodał: Artur151
2007-10-11 00:00
Ta książka również za sto lat będzie aktualna, a to dlatego, że przyjaźń, o której opowiada i której uczy jest wieczna.
Opowiada o małym chłopcu, który reprezentując każdego z nas wyrusza na poszukiwanie przyjaźni. Robi to tylko albo aż po to, aby w końcu docenić i odkryć to, że tak naprawdę już ją poznał i gdzieś tam zostawił samej sobie. Chłopiec uczy siebie i nas, że każdy jest odpowiedzialny za to, co sam oswoił.
Genialnie napisana, ponadczasowa książka - zarówno powieść dla najstarszych, jak i przepiękna baśń dla najmłodszych.